Gdy skarb monarchii austro-węgierskiej miał kłopoty natury pieniężnej, a nie wolno mu było drukować nowych banknotów, zwykł zwracać się o krótkoterminową pożyczkę do instytucji finansowych, a nawet do prywatnych bankierów.
Należał do nich Kantor Wymiany i Dom Składowy, którego właścicielem był multimilioner Dessauer. Aliści Dessauer miał synalka Moryca, który nie poszedł w ślady przedsiębiorczego ojca. Wprost przeciwnie: przystał do nihilistów i za udział w jakiejś nielegalnej, a wielce hałaśliwej demonstracji został skazany na sześć tygodni aresztu.
Po pewnym czasie Ministerstwo Finansów zwróciło się do Dessauera o krótkoterminową pożyczkę, ale multimilioner odmówił.
- Jak to? - pyta go telefonicznie sam minister - Stracił pan zaufanie do monarchii Habsburgów?
- Ekscelencjo! - odpowiada bankier - Jak można mieć zaufanie do państwa, które obawia się mojego Morycka?
Losowe Dowcipy:
Miś, zajączek, wilk i lis grają w karty. Lis oszukuje. Po pe... Więcej
Mnie okradają dokładnie tak samo jak innych, lecz to dobry z... Więcej
Małżeństwo jest jak fatamorgana na pustyni - widzisz pałace,... Więcej
Siedzi zajączek w krzakach i coś sobie z dupci wyciska. Podc... Więcej
Jeden chłop kupował raz u Łabędzia trzewiki.
Przymierz... Więcej